środa, 05 marca 2008
Potrzeba mówienia
Ona
Idę
Powodzenia
Papa :*:*:*
Ja
Śpij dobrze
Ja se będę pierdoliła
Mnie nie przeszkadza, że Cię nie ma
wtorek, 04 marca 2008
Jebią mi się raki dwa
(na gg - do kolokwium z nowotworów kilkanaście godzin)
Ja:
aaaaaaa kooootkiiii dwaaaaaa jebiiaaaa im siee rakiii dwaaaa
a w ogóle to
miałam wielką misje
i wielki plan
żeby być piękna i chuda
i kurwa zjadłam wuzetke
no nic
będe tylko piękna
z tym da się chyba żyć, nie?
sory
pierdolę
nie dam rady inaczej
na słowackiego jest taki zajebisty sklep
za parenaście lat będe tam robić zakupy
sklep nazywa się, uważaj, KOBIETA RUBENSA
generalnie, piękna nazwa, taka miła wręcz, bym rzekla
biorąc pod uwagę fakt że 50% społeczeństwa prawdopodobnie nie wie kim był Rubens, a tym bardziej jak malował kobiety
to będę mogła spokojnie mówić, że robię zakupy w sklepie Rubensa, będzie to brzmiało prawie luksusowo
poniedziałek, 03 marca 2008
Po urodzinach...
Ona zdaje Jej relację z urodzin...
Ona:
I wiesz, wódkę piłam*! I nic mi nie było!
Dużo jadłam to dlatego... Jadłam i piłam, piłam i jadłam, i piłam znów... I nic mi nie było następnego dnia.
...
Tylko taki guz mi na szyi wyrósł.
* Ona uwielbia alkohole wszelkiej maści, ale wódka zwykle jej nie służy (tzn. Ona kończy imprezę z ostrym nieżytem żołądka...)
zasłyszane, ale nie można się oprzeć
" P:
chyba ide spac bo jeszcze tak bardzo nie wieje u mnie
a pozniej bez dachu to nie usne "
niedziela, 02 marca 2008
Męski punkt widzenia
Ja ma dylematy porandkowe i radzi się kumpla...
M.
A co ma myśleć?
Ja
Nie myśli?
M.
Jeny, co myśli. Myśli jak to rozegrać. Jak mu się spodobało, no to co ma myśleć?
Ja
Wiesz w gruncie rzeczy to ja mu tylko pozwalałam mówić, sama za wiele się nie wypowiadałam
więc tak naprawdę to nie wiem czy mu sie podobało
w sensie, że ja
bo moja rola ograniczała się do zadawania pytań i słuchania
M.
NO I CO Z TEGO?
zaraz o fak
zapomniałem
ja mam taką tabelkę
tam są pewne stałe
zliczam ilość słów laski na godzinę
mam taką średnią
i podstawiam do tabeli
i stamtąd jasno wynika:
0.5 słowa na godzinę - cichodajka
0.5 do 1.5 - histeryczka
1.5 do 10 - chce się gzić
10 do 25 - słucha Rammsteina
25 do 50 - ma kefir w lodówce
50 do 100 - ma palladyna na 70. poziomie w diablo 2
sobota, 01 marca 2008
prywatny wujek onej
wujek K:
patrzcie jakie ona ma podbite oko, opowiem wam jak moja siostra się prawie zabiła, ale to potem
siostra:
oj przestań przestań
wujek K:
dobra to ja powiem to krótko
kapała się, poślizgnęła po wyjściu z prysznica, walnęła głową o kibel i straciła przytomność, a ja sie jej pytałem czemu nie zadzwoniła
siostra:
oj tam oj tam
babcia:
no powinnaś być zadowolona, że tylko tak to się skończyło, mogłaś złamać rekę albo nogę
wujek K:
no no, ona jest zadowolona!
Alkohole
K:
a czym sie różni czarny smirnoff od zwykłego??
Ona:
jest czterokrotnie destylowany
K:
yyy, wiesz co... bo ja miałem dopa z chemii... i to ledwo
czwartek, 28 lutego 2008
Medycyna rodzinna
[Scenka rodzajowa]
Ona drzemie w kącie na krzesełku, Ja przegląda pierwsze czasopismo, które wpadło jej w ręce. Tytuł czasopisma brzmi "The Journal of the American Medical Association" - w skrócie JAMA. Ona budzi się na chwilę z letargu, patrzy na okładkę i napis JAMA, i komentuje:
Ooo, pismo ginekologiczne!
poniedziałek, 25 lutego 2008
Rozpusta
Ja:
No bo generalnie to ja bym zrozumiała tę filozofię Kościoła z abstynencją seksualną, jakby ona się w równej mierze tyczyła facetów, jak lasek. Albo wolna amerykanka dla wszystkich, albo chuje do majtek!
Asceta
S:
Z M. się wczoraj widziałem, skreślili go na dobre z listy studentów
Ona:
Nic nie dało się zrobić?
S:
Może i się dało, ale on nie wychodził z domu przez ostatnie pół roku, włosy długie zapuścił i wygląda teraz jak Belmondo. Ograniczył nawet palenie, żeby po fajki jak najrzadziej chodzić...
Ja i Ona:
Yhmmm.. /pomruk pełen zrozumienia i troski/
S:
Z resztą teraz to on nawet domu nie ma - w klubie nocuje.
Ona:
W jakim klubie???
S:
W kajakarskim.
No co, a gdzie ma nocować.